Biblioteka Centralna w Rudzie Śląskiej

Wpisy

  • sobota, 20 maja 2017
    • Biblioteka w Admont.

      Miniony tydzień (Tydzień Bibliotek) i nadchodzące wakacje są doskonałą okazją do odwiedzenia rozmaitych książnic, wireckiej Centrali i jej filii nie wyłączając. Tym, którzy zapuszczą się w bardziej odległe rejony, na przykład urokliwej Styrii, nazywanej zielonym sercem Austrii, mogę zaproponować  bibliotekę opactwa w Admont, która była tematem spotkania w galerii Miejskiej Biblioteki Publicznej
      w Wirku, 11 maja. Prezentacja tej perły baroku, czy jak kto woli ósmego cudu świata, wkomponowała się pięknie w Dzień Bibliotekarza
      i Bibliotek, obchodzony ósmego maja. Wracając do Admont…
      Opowiadać o tym pięknym miejscu można długo,  na pewno należy zapamiętać, iż znajduje się tam największa na świecie klasztorna sala biblioteczna, z sufitem zdobnym w barwne freski, z arcydziełami rzeźby barokowej, złoconymi regałami , wreszcie  unikatowym księgozbiorem. Oprócz biblioteki , gościnni benedyktyni zapraszają turystów  do zwiedzenia Muzeum Historii Naturalnej
       i Muzeum Sztuki Współczesnej. Zapraszam i ja, Wasza Bibliotekarka.

       admont

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czytelnia123
      Czas publikacji:
      sobota, 20 maja 2017 14:31
  • piątek, 19 maja 2017
    • Warsztaty piękna

      NATURALNA PIELĘGNACJA SKÓRY W DOMU

      images2

       

      Na warsztaty dla kobiet, mężczyzn, dzieci
      w dniu  08.06.2017 r. o godz. 18:00
      zaprasza
      ANNA RUTKIEWICZ,
      magister farmacji, pasjonatka naturalnej pielęgnacji urody
      oraz
      Biblioteka Centralna przy ul. Dąbrowskiego 18.

      Anna Rutkiewicz wprowadzi nas w świat naturalnych kosmetyków prezentując podstawowe zasady pielęgnacji, proponując pomysły na własne kosmetyki i demonstrując produkcję kremu domowymi sposobami, dlatego też wszystkich przybyłych prosimy o przyniesienie pustych słoiczków na skomponowany specyfik. Wstęp wolny. Serdecznie zapraszamy!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      czytelnia123
      Czas publikacji:
      piątek, 19 maja 2017 16:02
    • Zaproszenie do wzięcia...

      Wszystkich chętnych zapraszamy na „Bloomsday, czyli wokół „Ulissesa” Jamesa Joyce’a”,  wykład Małgorzaty Borowskiej przygotowany na okoliczność Festiwalu Polsko-Irlandzkiego w dniu 25.05.2017 r.  o godz. 18:00 w gościnnych murach Biblioteki Centralnej.bloomsday

      Spotkanie jest inspirowane przez zainicjowany w mieście festiwal kultury polsko – irlandzkiej.
      Prelegentka P. Małgorzata Borowska, absolwentka filologii polskiej UŚ przybliży zgromadzonym najsłynniejsze dzieło literatury irlandzkiej „Ulissesa”  Jamesa Joyce’a. Chcemy przypomnieć, że
      książka była przedmiotem wielu kontrowersji, oskarżano ją o nieprzyzwoitość. Dziś jednak – dzięki docenieniu techniki strumienia świadomości, eksperymentów z prozą, żartów, parodii i aluzji oraz bogatych charakterystyk – „Ulisses” uznawany jest za arcydzieło światowego modernizmu. 
      Wstęp wolny, jak zwykle.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      czytelnia123
      Czas publikacji:
      piątek, 19 maja 2017 15:49
  • wtorek, 16 maja 2017
    • TYDZIEŃ BIBLIOTEK 8-15 MAJA 2017 ROKU

      Miesiące kwiecień i maj poświęcone są książce i bibliotece.

       2 Kwietnia w dzień urodzin Hansa Christiana Andersena obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Książki Dla Dzieci, 8 maja świętowaliśmy Dzień Bibliotekarza, a w dniach 8-15 maja 2017 r. odbyła  się XIV edycja programu Tydzień Bibliotek.

      Hasło Tygodnia Bibliotek 2017 brzmiało „Biblioteka. Oczywiście!”.

      W ostatnich latach zmienia się funkcja bibliotek, zwiększa się zakres działań biblioteki publicznej; można w niej nie tylko czytać i obcować z książką, ale też obejrzeć wystawę czy film, nauczyć się języka, spotkać z przyjaciółmi oraz zdobyć wszelkie potrzebne informacje.

      Biblioteka to miejsce dla czytelnika w każdym wieku, każdego wyznania i koloru skóry, gdzie może się w pełni realizować.

      Tym razem odwiedziły Bibliotekę Centralną dzieci z odległej  Szkoły Podstawowej  nr 7. W bibliotecznej Galerii zobaczyły filmik o wrocławskich krasnalach, slajdy pt. "Kot nasz biblioteczny przyjaciel" oraz animację pt. "Dziwny świat kota Filemona". Następnie wykonały wspólną prace plastyczną- wykleiły portret kota Herberta.  

      Na koniec odwiedziły Dział Dziecięcy i Mediatekę.

      Oto foto relacja ze spotkań:

       

      10.05.17

       

      .15.05.17_a

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czytelnia123
      Czas publikacji:
      wtorek, 16 maja 2017 12:20
  • sobota, 29 kwietnia 2017
    • Druga odsłona prostego weganizmu

      Witam,

      W czwartek 27.04.2017 r. odbyło się drugie z cyklu spotkań dotyczących weganizmu. Sukcesu frekwencyjnego co prawda nie odnotowano, ale złożono to na karb nie zachęcającej do wyjścia z domu pogody. Poza tym drobnym mankamentem imprezę należy uznać za bardzo udaną, a to ze względu na profesjonalne przygotowanie prelegentki P.  Sylwii  Falkiewicz, a także interaktywną postawę zgromadzonych osób.  „Prosty weganizm” w wykładzie prowadzącej okazał się faktycznie prosty, a tym samym  łatwy do wdrożenia przez chętnych do zmiany stylu życia.  Pani Sylwia w przystępny sposób omówiła jak prawidłowo zbilansować wegańską dietę, czyli co jeść zamiast mięsa, mleka, ryb, aby dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość białka, wapnia, żelaza i innych składników potrzebnych do właściwego funkcjonowania. Tym samym prelegentka rozwiała wszelkie obawy związane z wegańskim żywieniem, w szczególności z pojawieniem się niedoborów  różnych, ważnych dla optymalnego rozwoju i zdrowia człowieka  czynników. Uspokojeni kompetentnymi odpowiedziami  goście chętnie skorzystali z gotowych propozycji  przepisów kulinarnych P. Sylwii, by czym prędzej udać się do swoich domostw i przygotować coś pysznego, zdrowego i lekkostrawnego dla siebie i swoich bliskich na bardzo już późną kolację.  Żegnając się, zapewnili o swej obecności na następnym majowym spotkaniu, które dotyczyć będzie żywienia wegańskich dzieci. Ze swojej strony, strony Waszej Bibliotekarki  mam nadzieję zobaczyć je 30. maja zdrowsze, szczuplejsze, energiczniejsze i szczęśliwsze!, bo jak się zmieniać to tylko na lepsze!
      A oto ideał do którego dążymy:
      DSC_2122Niech żyją WEGANIE!!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      czytelnia123
      Czas publikacji:
      sobota, 29 kwietnia 2017 12:51
  • piątek, 28 kwietnia 2017
    • Kącik POEtronowy.

      Właśnie ukazało się  „Życie Lali przez nią samą opowiedziane” Jacka Dehnela i Heleny Karpińskiej. Wtedy przypomniałam sobie jak świetnym poetą jest autor „Lali”, ze wszech miar godnym zaprezentowania  w naszej stałej rubryce. Dodam tylko, że poza twórczością oryginalną  Jacek Dehnel para się przekładami z j. ang. i ros., jest absolwentem polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych - jego praca magisterska poświęcona była przekładom Larkina autorstwa Stanisława Barańczaka, a jego debiutancki tom wierszy "Żywoty równoległe" ukazał się z pochwalnym tekstem autorstwa Czesława Miłosza umieszczonym na okładce.
      Jacek Dehnel to również jeden z administratorów portalu poetyckiego www.nieszuflada.pl, często komentujący wklejane tam wiersze i biorący aktywny udział w portalowych dyskusjach. Prócz literatury uprawia również malarstwo i "sztukę życia" polegającą na kopiowaniu ubioru i zachowań dandysa (co można dostrzec na znajdujących się w internecie fotografiach).

      jacek_dehnel_forum

      Oto kilka wierszy współczesnego dandysa:

      Alba sierpniowa

      Antoniemu Gutowskiemu

      Nie ma powodu, żeby stawiać chorągiewkę
      „Urodziny” akurat w święto Sol Invictus,
      więc cały rok ma w sobie Potencjał. Od świtu
      myślę o tamtym świcie: o główce spomiędzy
      ud. W kucki? Gdzieś na sianie? Pod skręconym drzewkiem
      oliwnym? Takich rzeczy nie spisano w Księdze.

      Jest sierpień. Krótkie noce. Od rana kosiarka
      i przyjęcie towaru w sklepie naprzeciwko:
      szyby, lśniące jak skóra polana oliwką,
      drżą od wołań. Jest sierpień. Na straganach skrzynki
      bakłażanów i bobu. I biegacze w parkach.
      Światło gęste jak syrop ze słońca-landrynki.

      W tym wszystkim – myśl o Dziecku, jego małych dłoniach,
      krzyku i fałdkach skóry. Że tak jest nadmierne,
      aż nie sposób go zmieścić w żadnej dacie. Sierpień
      równie dobry jak grudzień – i równie zły. Śliskie,
      ułożone na sianie; zbyt nieogarnione,
      żeby po prostu istnieć, po prostu nie istnieć.

      Warszawa, 24 VIII 2011

      Sól i granat

      Był zimny lipiec – zasnąć, umrzeć, zasnąć –
      tyle pamiętam, patrząc na to zdjęcie:
      że w górze burza się burzyła wszędzie,
      a tuż nad morzem było dziwnie jasno.

      Hatifnatowie? – umrzeć, zasnąć, umrzeć –
      Tyle pamiętam. Nie to, co na zdjęciu:
      Grand w tle i czterech ustawionych w przejściu,
      którym tłum z plaży uciekał aż uciekł,

      lecz ciebie: to, jak wciskałeś wyzwalacz,
      biegłeś przez piasek, piszcząc i wierzgając,
      jak się wciskałeś między nas. To duże

      za aparatem – morze. Każda fala
      mówiła wtedy – nie słuchałem – „Zasnąć!
      Bo kto nie zaśnie – na bezsenność umrze.”

      Warszawa, 16. X. 2010

       

       

      BRZYTWA OKAMGNIENIA

      Spójrz, właśnie tędy przeszła brzytwa okamgnienia -
      plamki zakrzepłej sepii świadczą o jej przejściu;
      z prawej zalane łąki i dachy obejścia
      ponad nadmiarem siwej, nieprzejrzystej wody,
      z lewej oni: tobołek, kufajka, patelnia,
      warstwy rozwilgłych spódnic i rozmyte brody

      pod kreskami kaszkietów. Łodzie ratunkowe
      dojdą albo nie dojdą z Brześcia lub Kamienia.
      Stan wody bez zmian. Zastój. Brzytwa okamgnienia
      odcina to, co zbędne: całą resztę świata
      za rozlewiskiem, jakieś sztaby kryzysowe
      w surdutach, z wąsem, z lśnieniem słuchawek na blatach

      szerokich, mahoniowych biurek. To, co płaskie
      zostało na płaszczyźnie, na lśniącej powierzchni
      cięcia: trafiają do nas te, nie inne, kreski
      deszczu, bez chwili przed i chwili po, i wielka
      woda i strach (na wróble) i ukryte paski,
      na których wisi w pustce mała, czarna Leica.

      Warszawa, 7-13 IV 2005

       

      Symetria

      dla P. T. v. T.

      Leżymy coraz dalej od siebie. To samo
      łóżko, ta sama pościel, ale coraz dalej.
      Jak kwiat przez nietoperze zapylany, łóżko
      rozchyla się co wieczór - my na przeciwległych
      płatkach. Wciąż coraz dalej. Leżymy od siebie.
      Nie da się sięgnąć ręką, dotknąć stopą stopy –
      – z twojego brzegu słychać wilgi i mruczenie
      żbików, na moim widać perkozy i, z rzadka,
      gronostaja, co czmyhnął w zarośla pościeli.
      Coraz szerzej. Kasztele i śluzy kamienne,
      pełne porty, ogrody, bezkresne pustynie.

      Każde po swojej stronie nocy. Równolegli
      w samotności i ciszy. Nie da się przywołać,
      nie da się nad przepaścią stanąć i usłyszeć.
      Rozwiązane więzadła, rozluźnione rymy.
      Bliżej do drzwi i okien niż do siebie. Śpimy.

      Łódź-Warszawa, 8 XII 2003

      Wątpia

      Jak gładka jest noc, popatrz: to ciemny futerał
      dla altówki z Cremony, którą się zabiera
      na koncerty ze skrytki bankowej i niesie
      jak szklane jajo smoka w czarnoksięskim lesie,
      pamiętając o wszelkich ryzykach: przeciągach,
      atakach terrorystów, strzygach, zbójach, bombach.

      Jak gładka jest noc, popatrz: nasza bura strzała
      PKP ją przenika, płynie w głąb jej ciała
      jak szpilka uniesiona czarną krwią, do serca,
      miejsce najboleśniejsze bezmyślnie przewierca,
      samą istotę nocy - czyli mrok bez światła,
      gdzie mieszka ciemna gwiazda, która nad-noc zjadła.

      Jak gładka jest noc, popatrz: nie ma na to słowa,
      jest tylko miękka woda w nieznanych parowach,
      brzuch głębinowej mątwy, zapiecek obrazu,
      posępne „h" w nagłosie pogańskich wyrazów.
      I widać, że to ona jest zasadą; rzadkie
      przebłyski światła za to - głupawym przypadkiem.

      Pociąg Gdańsk-Warszawa, 27 XII 2007

       Miłej lektury i lepszej, niż za oknem aury życzy Wasza Bibliotekarka.

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      czytelnia123
      Czas publikacji:
      piątek, 28 kwietnia 2017 14:11
  • środa, 12 kwietnia 2017
    • ... znów w podskokach nadeszły święta...

      najserdeczniejsze_zyczenia_zdrowych_radosnych_6436

                                                życzą  Wasze Bibliotekarki.

      Żeby nie było tak ludycznie, a bardziej podniośle, to wczytajmy się w słowa Zbigniewa Herberta -  to mówi Pan Cogito:

                                                                     

      Rozmyślenia Pana Cogito o odkupieniu

      Nie powinien przysyłać syna

      zbyt wielu widziało
      przebite dłonie syna
      jego zwykłą skórę

      zapisane to było
      aby nas pojednać
      najgorszym pojednaniem

      zbyt wiele nozdrzy
      chłonęło z lubością
      zapach jego strachu

      nie wolno schodzić
      nisko
      bratać się krwią

      nie powinien przysyłać syna
      lepiej było królować
      w barokowym pałacu z marmurowych chmur

      na tronie przerażenia
      z berłem śmierci

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      czytelnia123
      Czas publikacji:
      środa, 12 kwietnia 2017 14:59
  • poniedziałek, 10 kwietnia 2017
    • "Właśnie przeczytałam..."

      507350352x500

      Czy w „Kolejności” ważna jest kolejność pojawiających się zwłok? Pytanie o tyle zasadne, że odkrywane ciała bestialsko zamordowanych ofiar są ponumerowane. Co jest powodem tego osobliwego naznaczenia, jaki motyw kieruje niewidzialnym i nieuchwytnym mordercą? To zagadka, którą usiłują rozwikłać policjanci z jeleniogórskiej komendy: komisarz Marek Iwanowicz i podkomisarz Jacek Gawłowski, przy pomocy załogi kowarskiego posterunku. Rzecz dzieje się właśnie w Kowarach, miasteczku popadającym w całkowitą ruinę po upadku przemysłu, ożywionym jedynie nadzieją rewitalizacji zlikwidowanych kopalń dla celów turystycznych , między innymi jedna z tych dolnośląskich kopalń staje się miejscem zbrodni. Dosięgająca miasto i ludzi degradacja społeczna potęguje odczucie grozy w kontekście psychopatycznych zbrodni, na pierwszy rzut oka zupełnie przypadkowych osób. Dlatego też wydaje się, że organom ścigania trudno będzie znaleźć  punkt zaczepienia, przeniknąć zamiary mordercy. Jednak zdeterminowani śledczy nie poddawają się , mozolnie, krok po kroku, prawie że po omacku, kierując się instynktem w końcu natrafiają na ślad, wydarzenie z przeszłości, które, po wielu latach zaowocowało tak okrutną zemstą.

      Dla dwójki dochodzeniowców nie była to pierwsza tak trudna sprawa. Naszych bohaterów spotykamy we wcześniejszej części cyklu o Komisarzu Iwanowiczu i Podkomisarzu Gawłowskim  pt. „Zapora”, a  następnie w kolejnej zatytułowanej „Lęk”. I  jak to zazwyczaj z cyklami bywa, intryga kryminalna stanowi zamkniętą całość w obrębie poszczególnych tomów, ale losy głównych bohaterów toczą się niezależnie od prowadzonych spraw. Dlatego też  przyczyny dręczących Iwanowicza wspomnień należy szukać w narracji „Zapory”, której biblioteka  nie posiada, niestety. Zatem czytelnik pozostaje uboższy o pełnię wiedzy na temat swojego bohatera, za to wspomniany bohater staje się postacią częściowo tajemniczą, co skłania odbiorcę do konfabulacji na temat nieznanych faktów z jego życia prywatnego. Jak mawia klasyk: są to „plusy ujemne, a może i dodatnie”  przytaczanej lektury wyjętej z kontekstu cyklicznego? Któż to wie! Na pewno ten kto przeczyta „Kolejność”, podobnie jak Wasza Bibliotekarka, w oderwaniu od reszty. Ona  nie zgłasza pretensji, wręcz przeciwnie jest bardzo kontenta i z wielką ochotą zachęca do recepcji, nie tylko tej książki Huberta Hendery(a!) (nie mam pewności co do końcówki). Myślę, że nazwisko warte zapamiętania, Hubert Hender powtarzam to z niekłamanym entuzjazmem! Dodam jeszcze niewielki konterfekt i parę słów charakterystyki, czyli POSZUKIWANY HUBERT HENDER…

      91650140x2001

        Kolekcjoner i miłośnik książek. Zaczytany w Dostojewskim, Kunderze, Hrabalu i Eco. Ceni też dobry kryminał i powieść grozy, dlatego w jego twórczości można odnaleźć elementy obu tych gatunków. Wielbiciel gór i mrocznych miejsc. A przy tym nieumiarkowany kawosz.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      czytelnia123
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 kwietnia 2017 14:21
  • sobota, 01 kwietnia 2017
    • SŁOWEM PODSUMOWANIA

      DSC_1944

      Witam,

      Zgodnie z planem, w miniony czwartek odbyło się spotkanie z panią Sylwią Falkiewicz, praktykującą weganką, która w sposób niezwykle zajmujący starała się przybliżyć mięsożernym - weganizm właśnie. Daleka od narzucania swoich poglądów na temat odżywiania, wprowadziła zainteresowanych w kolorowy świat kuchni wegańskiej, gdzie królują: soczewica, ciecierzyca, fasola... Idzie wiosna, a za nią lato, to czas, w którym matka natura nie skąpi warzyw i owoców, dobry czas dla wegan, ale też dla tych, których nuży (z całym szacunkiem) rolada, kluski i modro kapusta. Chętnych (do dobrej zmiany) odsyłam do poczytania bloga naszej prelegentki Wegański blog. Wszystko jest w głowie. Polecam smalec z fasoli! A desery... palce lizać!
      Serdecznie zapraszam na kolejne spotkania z panią Sylwią Falkiewicz, które odbędą się 27 kwietnia i 30 maja br. o godz. 18 w Centralnej Wypożyczalni.

      Wasza Bibliotekarka

       DSC_1945

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      czytelnia123
      Czas publikacji:
      sobota, 01 kwietnia 2017 11:15
  • czwartek, 30 marca 2017
    • MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ KSIĄŻKI DLA DZIECI 2 KWIETNIA

      2 kwietnia na całym świecie obchodzimy Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci. Święto zostało ustanowione w 1967 roku przez IBBY.  

      Co roku inny kraj jest gospodarzem tego dnia projektując i rozsyłając plakat z mottem.

      Tegorocznym gospodarzem święta jest Rosja. Polsce przypadł ten zaszczyt w 1980 roku, motto „Książka moim oknem na świat” wymyślił Wojciech Żukrowski, a plakat projektował Jerzy Czerniawski.

      Data nie jest przypadkowa – to dzień urodzin Hansa Christiana Andersena – Duńczyka, którego baśnie znają dzieci w wielu zakątkach naszego globu.

      Celem święta jest rozpowszechnianie czytania dzieciom i uświadamianie jak jest ważne oraz jak wielki wpływ ma na rozwój dziecka.

      Oddział Dziecięcy we współpracy z Mediateką zorganizował z tej okazji imprezę multimedialną dla uczniów klasy IV Szkoły Podstawowej nr 4 oraz dzieci z Niepublicznego Przedszkola Żaczek. Oto relacja ze spotkania:

       

      28_i_29

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czytelnia123
      Czas publikacji:
      czwartek, 30 marca 2017 12:43

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny